Ergo bibamus
Zeszliśmy się tutaj w szlachetnym celu,
braciszku, więc, ergo bibamus!
Dzbaneczki zabrzmiały, rozmowy już śpią,
w myśl słów tych: ergo bibamus!
To jeszcze oznacza nasz zacny parol,
wpierw pasując, i pasując nadal,
rozlega się echo od wesołych sal:
wspaniałe ergo bibamus! (bis)
Odwołuje mnie los od przyjaciół moich,
czcigodni, ergo bibamus!
Odchodzę od was z bagażem lekkim,
po dwakroć więc ergo bibamus!
Niech ciału i sobie zagrozi bieda,
lecz niczym wesoły się troszczyć nie ma,
bo zawsze radosny raźnemu da;
braciszku, więc ergo bibamus! (bis)
Co mam tu powiedzieć o dzisiejszym dniu?
Pomyślałbym: ergo bibamus!
Bo niepowtarzalny ma swój urok już,
więc zawsze na nowo: bibamus!
Prowadzi on radość przez otwarte drzwi,
przez obłoki lśniące zasłony dzieli,
i błyszczy promykiem widok boski mi.
Śpiewajmy i brzmijmy: bibamus! (bis)
[POPRZEDNIA STRONA]
|