Krambambuli
Gdy ckliwo w sercu i żołądku,
a boleść czuję w duszy mej,
zasiadam sobie w knajpie w kątku,
a zaraz mi się robi lżej,
bo tam osusza moje łzy
pienisty dzban krambambuli,
krambimbambambuli, krambambuli!
Nie dotarł weksel ojca do mnie,
za to pieniądz poszedł na gry,
znów nie pisało me kochanie,
żałobę niesie poczta mi.
Więc piję ja z melancholii
pełniutki dzban krambambuli,
krambimbambambuli, krambambuli!
Ojczulek pisze list surowy:
Ach synku mój, czyś gotów już?
Tak, ojcze, jam już jest gotowy,
lecz bez gotówki ani rusz,
bo kieszeń wysuszyły mi
badania nad krambambuli,
krambimbambambuli, krambambuli!
Żeby rodzice to wiedzieli,
jak ich synkowie pędzą dni,
to by ze zgrozy oniemieli,
a w oczach ich stanęły łzy.
Bo dziatki w knajpach pędzą dni
i piją wciąż krambambuli,
krambimbambambuli, krambambuli.
Kto przeciw nam krambambulistom
jak podłe bydlę wodę ssie,
tego nazwiemy antychrystem
i zgodnie wyrzeczemy się:
Bo my wołamy: Hej - duli,
podajcie nam krambambuli,
krambimbambambuli, krambambuli.
[POPRZEDNIA STRONA]
|