Marzenie filistra
Gdy wieczorem marzę sam
Wówczas w wyobraźni
Stają widma z młodych lat,
Szczęścia i przyjaźni.
Gwar wesoły młodych dusz
W sercu mem się cieśni.
Zda się słyszeć cudny głos
Ulubionej pieśni:
Gaudeamus igitur,
Iuvenes dum sumus!
Post iuncundam iuventutem,
Post molestam senectutem
Nos habebit humus.
Dzielnie kroczy hoża młódź
Pełna ognia, siły.
Iskry sypią się im z ócz,
Ogniem płoną żyły.
Kędy tylko zjawią się,
Budzą wnet zachwyty.
Każda z dziewcząt chętnie śle
Tęsknych ócz błękity.
Vivant omnes virgines,
Graciles, formosae!
Vivant et mulieres,
Tenerae, amabiles,
Bonae, laboriosae!
Z dala widzę miasta kształt:
W ciemnej gdzieś ulicy
Stoi stary, dawny gmach,
Mury mej wszechnicy.
Lecz gdy pryśnie marzeń rój
Dumnie wzniosę czoło
I z fortuną w krwawy bój
Idę znów wesoło!
Vivat academia,
Vivant professores!
Vivat membrum quidlibet,
Vivant membra qualibet,
Semper sint in flores!
Trzeba z losem łamać się,
Trzeba zrywać tamy
Nie pytając jak i gdzie,
Kiedy zginąć mamy.
To jest nasz jedyny zew,
Nasze hasło stare:
Trza iść w życie, na psiakrew,
Pluć na losu marę!
Pereat tristitia,
Pereant osores!
Pereat diabolus,
Quivis antiburschius
Atque irrisores!
[POPRZEDNIA STRONA]
|