Szwoleżerowie

Więc pijmy wino, szwoleżerowie
Niech troski zginą w rozbitym szkle!
Gdy nas nie stanie, nikt się nie dowie
Czy dobrze było nam czy źle!

A gdy cię rzuci luba dziewczyna
To ty się bracie z tego śmiej,
W miłej kompanii napij się wina
I bolszewika w mordę lej!

Bo przyjdą czasy, że te kutasy
Będą przed nami na baczność stać.
Ręka nie zadrży jak liść osiki
Gdy będziem ruskie mordy prać.

A gdy będziemy oficerami
Będziemy wódkę wiadrami pić.
Całować panny, kochać mężatki
I po ułańsku ostro żyć!

Więc pijmy wino, szwoleżerowie
Na cześć minionych, bojowych lat!
Niech żyją nasi dzielni wodzowie,
Niech żyje pułk nasz, armii kwiat!

Gdy wódz da rozkaz idziemy w pole
Rzeczpospolitej oddamy krew
I w szwoleżerskim rycerskim kole
Nucimy sobie taki śpiew:

Więc pijmy wino, szwoleżerowie
Niech troski zginą w rozbitym szkle!
Gdy nas nie stanie, nikt się nie dowie
Czy dobrze było nam czy źle!

[POPRZEDNIA STRONA]