Ułan
Niech w księgach wiedzy szpera rabin,
Nauka to jest wymysł diabli.
Mądrością moją jest karabin
I klinga ukochanej szabli.
Nie tęsknię do kawiarni gwarnej
Gdzie mieszka banda dziwolągów.
Gardzę zapachem buduarów,
Gdzie para psoci wśród szezlongów.
Nie nęcą mnie zalety babin,
Kobieta zdradna niech ją diabli!
Kochanką moją jest karabin
I klinga ukochanej szabli.
Niejeden wśród miał na mnie chrapkę
A teraz jęczy w piekle na dnie.
Ze śmiercią igram w ciuciubabkę
Więc może wkrótce mnie dopadnie.
Ksiądz niech mnie grzebie albo rabin.
Żołnierza się nie czepią diabli.
Wy w grób połóżcie mi karabin
I klingę ukochanej szabli!
[POPRZEDNIA STRONA]
|